Niechciana „pamiątka” po wizycie w sali zabaw

Anna Mochniej        07 lutego 2017        Komentarze (0)

Zima w pełni. Odwiedzamy nie tylko miejsca, gdzie dzieciaki mogą poszaleć na sankach, ulepić bałwana itp. Również sale zabaw (kluby dziecięce, bawialnie) stały się jedną z ulubionych rozrywek najmłodszych.  A jak wszystkim rodzicom wiadomo, dziecięce zabawy często pozostawiają po sobie niechciane „pamiątki” (zwichnięcia, złamania i inne). W takiej sytuacji rodzic ma prawo domagać się odszkodowania, o ile wykaże winę właściciela lub zarządcy obiektu.

Podmioty prowadzące działalność gospodarczą, odpowiadają za szkody na podstawie art. 415 k.c., zgodnie z którym osoba, która ze swojej winy wyrządziła szkodę, zobowiązana jest do jej naprawienia. Za szkodę odpowiada więc ten, czyje zachowanie (działanie lub zaniechanie) jest źródłem wypadku i powstania szkody. Powstanie obowiązku naprawienia szkody uwarunkowane jest łącznym zaistnieniem trzech przesłanek:

  • musi zaistnieć szkoda (np. złamana ręka),
  • szkoda musi być spowodowana działaniem lub zaniechaniem, z którym ustawa wiąże obowiązek odszkodowawczy (ręka została złamana wskutek np. upadku z huśtawki w sali zabaw),
  • musi istnieć związek przyczynowy pomiędzy zaistniałą szkodą a działaniem lub zaniechaniem, z którym wiąże się obowiązek odszkodowawczy (dziecko spadło z huśtawki i złamało rękę, bo huśtawka była źle zamontowana).

Warto zaznaczyć, że to na rodzicach lub opiekunach prawnych dziecka spoczywa obowiązek zebrania materiału dowodowego (art. 6 k.c.). Najważniejsze dowody to dokumentacja medyczna, dokumentacja zdjęciowa poszkodowanego i miejsca zdarzenia oraz świadkowie wypadku. W przypadku posiadania przez właściciela lub zarządcę ubezpieczenia OC, poszkodowany ma możliwość wystąpienia z roszczeniami odszkodowawczymi bezpośrednio do ubezpieczyciela.

Jeżeli jest możliwość wykazania odpowiedzialności sprawcy szkody za wypadek dziecka w sali zabaw, wówczas można dochodzić następujących roszczeń:

  • zadośćuczynienia rekompensującego krzywdy niematerialne (cierpienie fizyczne i psychiczne),
  • odszkodowaniana pokrycie kosztów poniesionych w związku z uszkodzeniem ciała lub rozstrojem zdrowia,
  • zwrotu kosztów leczenia.

Może być tak, że dziecko samo przyczyni się do zaistnienia wypadku lub zwiększenia rozmiarów szkody. Wówczas przyznane odszkodowanie będzie pomniejszone o ustalony wskaźnik procentowy, zależny od oceny stanu faktycznego dokonanej przez sąd w toku postępowania cywilnego (art. 362 k.c.).

Błąd lekarza podczas porodu – czego możemy się domagać?

Anna Mochniej        27 stycznia 2017        Komentarze (0)

Dowiadujesz się, że jesteś w ciąży –  czeka Cię dziewięć niezwykłych miesięcy. Na początku jeszcze nie dociera do Ciebie, że będziesz miała dziecko. Później przyglądasz się jak z dnia na dzień Twoje ciało rośnie i rośnie, a Ty nie masz na to w ogóle wpływu. Zaczynasz odczuwać ruchy dziecka, kompletujesz wyprawkę. Zaczynasz też myśleć o porodzie. Każda kobieta, zwłaszcza jeśli nasłuchała się różnych opowieści od znajomych,odczuwa przed nim lęk.

Wierzymy, że personel szpitala, w którym zdecydowałyśmy się na poród zadba o bezpieczeństwo nasze i naszego maleństwa. Co jeśli czarny scenariusz, który nam się przewijał w głowie okaże się niestety rzeczywistością? Jakich roszczeń możemy dochodzić  w przypadku wystąpienia błędu okołoporodowego?

Błędami okołoporodowymi są m.in.: zbyt późne wykonanie cesarskiego cięcia lub niewykonanie cesarskiego cięcia, pomimo wystąpienia ku temu przesłanek, błędna diagnostyka stanu matki i płodu, doprowadzająca do nierozpoznania wady czy choroby skutkująca niepodjęciem na czas leczenia. Dochodząc swoich roszczeń w związku z błędem medycznym, pamiętać należy przede wszystkim o jak najszybszym skompletowaniu całej dokumentacji medycznej. W przypadku błędów okołoporodowych istotne jest zebranie nie tylko dokumentacji z czasu pobytu w szpitalu zaraz przed i po porodzie, ale też dokumentacji dotyczącej przebiegu ciąży.

Roszczenia, jakich można w takich przypadkach dochodzić to:

zadośćuczynienie za krzywdę – przysługuje za ból fizyczny, za emocjonalne cierpienie. Można również dochodzić zadośćuczynienia z tytułu zmniejszenia się widoków na przyszłość poszkodowanego, utrudnień w życiu codziennym, jakie wiążą się z doznanym uszczerbkiem na zdrowiu, ograniczeń w wyborze zawodu. Widoczne inwalidztwo czy oszpecenie bliznami mogą stanowić podstawę dochodzenia zadośćuczynienia za krzywdę,

odszkodowanie za poniesioną szkodę majątkową – zwrot wszelkich wydatków, jakie ponieśli rodzice na  leczenie dziecka czy na  leczenie matki w konsekwencji błędu lekarzy. Jeśli skutki dla zdrowia dziecka czy matki rzutują na ich przyszłość, powodują niezdolność do pracy bądź zwiększają ich potrzeby (konieczność rehabilitacji, dostosowania otoczenia, mieszkania, zakup leków i przyrządów do ćwiczeń), obok zadośćuczynienia za krzywdę i odszkodowania za poniesioną szkodę majątkową, dochodzić można również renty.

W toku procesu sąd zweryfikuje materiał dowodowy i wyda odpowiednie postanowienie o przeprowadzeniu dowodów. Jednym ze źródeł dowodowych w procesie jest przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego lekarza danej specjalności. Lekarze niechętnie wypowiadają się na temat błędów popełnionych przez kolegów po fachu.  W sytuacji gdy biegły danej specjalności wypowiada się na temat swojego kolegi, należy podchodzić ze szczególną ostrożnością, weryfikować każde użyte przez biegłego twierdzenie

Uprawnionymi do dochodzenia roszczeń w sytuacji, gdy z powodu błędu lekarskiego doszło do uszczerbku na zdrowiu, są poszkodowani, tj. matka lub dziecko (w imieniu niepełnoletniego dziecka występuje przedstawiciel ustawowy). Jeśli zaś w konsekwencji błędu okołoporodowego dochodzi do śmierci matki lub dziecka, roszczeń z tym związanych dochodzić mogą najbliżsi zmarłego.

Postępowanie o rozwód się przedłuża. Co z alimentami?

Anna Mochniej        04 stycznia 2017        Komentarze (0)

Powiedzmy, że jesteś w trakcie postę­po­wa­nie rozwodowego. Trwa ono już  kilka dobrych mie­sięcy, a końca niestety nie widać.  Dodat­kowo ubiegasz się w nim o ali­menty dla  dziecka. Czy jest  możliwość, aby już w trakcie procesu zapew­nić dziecku bez­pie­czeń­stwo finan­sowe? Otóż jest. W pro­ce­sie o roz­wód jak i w samo­dziel­nym  postę­po­wa­niu  o ali­menty, można ubie­gać się o tzw. zabez­pie­cze­nie ali­men­tów na czas trwa­nia postę­po­wa­nia. Jest to naprawdę dobry pomysł zwłaszcza dla osób znaj­du­ją­cych się w trud­nej sytu­acji finan­so­wej dlatego warto o nie wnioskować. Na czym polega to zabezpieczenie i jak je uzyskać?

Zabezpieczenie to daje moż­li­wość uzy­ska­nia  pieniędzy na dziecko  już w trak­cie postę­po­wa­nia  –    jeszcze przed wyda­niem wyroku przez sąd. Co bardzo ważne, posta­no­wie­nie sądu w przed­mio­cie zabez­pie­cze­nia ali­men­tów jest tytu­łem wyko­naw­czym tj. że upraw­nia do wsz­czę­cia egze­ku­cji. Dzieje się tak dla­tego, że sąd nadaje temu posta­no­wie­niu klau­zulę wyko­nal­no­ści z urzędu. Mówiąc wprost – posia­da­jąc  posta­no­wie­nie o zabez­pie­cze­niu można udać się do komor­nika, aby  roz­po­czął egzekucję. Nawet wnie­sie­nie przez dru­giego mał­żonka – zobo­wią­za­nego do świad­czeń finan­so­wych,  zaża­le­nia na posta­no­wie­nie o zabez­pie­cze­niu nie wstrzy­muje wyko­na­nia zabezpieczenia.

Żądanie o zabezpieczenie alimentacyjne może zostać wniesione zarówno na piśmie, jak i w formie ustnej – do protokołu. Wniosek należy złożyć do sądu pierwszej instancji, w którym toczy się bądź będzie się toczyć sprawa. Może on zostać wniesiony zarówno z pozwem, jak i jeszcze przed wszczęciem postępowania. W drugim przypadku sąd wyznacza termin, w którym pozew musi zostać złożony. W sytuacji niezastosowania się do wyznaczonego terminu, wniosek o zabezpieczenie zostanie oddalony. Dodat­ko­wym uła­twie­niem, jest też to, że w przy­padku ubie­ga­nia się o zabez­pie­cze­nie ali­men­tów, nie musisz wyka­zy­wać „inte­resu praw­nego” jak ma to miej­sce przy zabez­pie­cze­niu innych rosz­czeń. Pod­stawą zabez­pie­cze­nia ali­men­tów jest tylko „upraw­do­po­dob­nie­nie roszczenia”.

Wniosek o zabezpieczenie alimentów składany jest bez konieczności uiszczania opłat sądowych. Postanowienie w przedmiocie udzielenia zabezpieczenia sąd wydaje na posiedzeniu niejawnym, za wyjątkiem rozpoznawania wniosku o uchylenie lub ograniczenie uprzednio udzielonego zabezpieczenia, gdzie konieczne jest wyznaczenie rozprawy. Sąd nie ma zatem obowiązku wysłuchania drugiej strony przed wydaniem orzeczenia.

Postanowienie o zabezpieczeniu świadczenia alimentacyjnego jest doręczane obu stronom postępowania. Przysługuje na nie zażalenie, w terminie 7 dni od daty otrzymania postanowienia. Opłata sądowa od zażalenia wynosi 30 zł.

Odpowiedzialność karna za narażenie dziecka na niebezpieczeństwo

Anna Mochniej        08 grudnia 2016        3 komentarze

Policja zatrzymała rodziców małoletnich dzieci bo pozostawili je same bez opieki, albo przebywały te dzieci z rodzicami, którzy byli w stanie nietrzeźwym. Taką informację często słyszymy w mediach. Będąc zobowiązanym do opieki nad małoletnim dzieckiem, czy to z mocy ustawy (rodzice, opiekunowie) czy też umowy (np. opiekun w przedszkolu) należy pamiętać, że odpowiadamy za jego bezpieczeństwo.  Prawidłowo sprawowana opieka nad małoletnim jest istotna z punktu widzenia uchylenia się od odpowiedzialności cywilnej za szkodę wyrządzoną przez małoletniego, który nie ukończył lat 13, o czym piszę tutaj ale również z punktu widzenia odpowiedzialności karnej.

Jak wynika  z treści art. 82 § 6 k. w. (kodeksu wykroczeń), osoba, która pozostawia małoletniego do lat 7 w okolicznościach, w których istnieje prawdopodobieństwo wzniecenia przez niego pożaru, podlega karze grzywny albo karze nagany. Również przepis art. 106 kodeksu wykroczeń określa, że każda osoba, która ma obowiązek opieki lub nadzoru nad małoletnim do lat 7 albo nad inną osobą niezdolną rozpoznać lub obronić się przed niebezpieczeństwem, dopuszcza do jej przebywania w okolicznościach niebezpiecznych dla zdrowia człowieka, podlega karze grzywny albo karze nagany. Pozostawienie zatem dziecka, które ma ukończony 7 lat nie będzie stanowić wykroczenia, o ile nie zachodzi okoliczność, że dziecko to nie zostanie uznane za inną osobę niezdolną rozpoznać lub obronić się przed niebezpieczeństwem.

A co z kodeksem karnym? Z treści art. 210 § 1 k.k. wynika, że karze pozbawienia wolności do lat 3 podlega osoba, która wbrew obowiązkowi troszczenia się o małoletniego poniżej lat 15 albo o osobę nieporadną ze względu na jej stan psychiczny lub fizyczny osobę tę porzuca. Przepis ten gwarantuje prawo do opieki osobom, które nie są dostatecznie samodzielne. Jego celem jest  ochrona bezpieczeństwa i życia małoletnich lub nieporadnych przed niebezpieczeństwem mogącym im grozić w razie braku opieki ze strony osób do tego zobowiązanych. Należy zaznaczyć, że w momencie porzucenia osoba  niemająca 15 lat lub osoba nieporadna nie muszą znajdować się w niebezpieczeństwie. To właśnie  porzucenie może i często doprowadza do zagrożenia tych osób. Nie jest także istotny czas, w jakim osoby uprawnione pozostały bez opieki. W wielu jednak konkretnych wypadkach czas pozostawienia bez opieki będzie rozstrzygał o tym, czy miało miejsce porzucenie.

Odpowiedzialności karnej podlegać będzie także opiekun, który zgodnie z treścią art. 160 § 2 k.k. (kodeksu karnego) naraża małoletniego na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. W tym przypadku odpowiedzialności podlega także sprawca, który działa nieumyślnie. W tym przepisie wystarczającą przesłanką dla odpowiedzialności karnej jest aby wystąpiło  bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, nie musi nastąpić skutek, wystarcza zagrożenie, które jednakże winno być realne.

Gdy dziecko zostanie pogryzione przez psa

Anna Mochniej        18 listopada 2016        Komentarze (0)

Przyjaźń z psem to piękna sprawa. Większość dzieci lubi bawić się z psami, zwłaszcza z tymi które znają – ufają im i  wiedzą, że nie powinny zrobić im krzywdy, bo jak głosi powiedzenie „pies jest najwierniejszym przyjacielem człowieka. Jednak może zdarzyć się przykra sytuacja, kiedy dziecko zostanie zaatakowane  przez obcego psa. Jeżeli w okolicy nie będzie nikogo, kto go odgoni, wówczas może doznać bolesnych obrażeń ciała, a dla rodzica nie ma nic gorszego niż cierpienie dziecka.

Jeżeli w wyniku ataku psa dziecko doznał obrażeń, w pierwszej kolejności powinniśmy wezwać pomoc – pogotowie i policję. Funkcjonariusze powinni wezwać do pomocy lekarza weterynarii, który przebada psa pod kątem ewentualnych chorób.  Obowiązkiem policji powinno być przeprowadzenie w sprawie dochodzenia i ustalenia, czy właściciel psa nie popełnił przestępstwa, np. spuszczając agresywnego psa ze smyczy bez kagańca. Właściciel psa może bowiem odpowiadać za nieumyślne spowodowanie obrażeń ciała u osoby pogryzionej. W takim przypadku zasadnym byłoby skierowanie do sądu aktu oskarżenia. Jeżeli pokrzywdzony atakiem psa dozna bardzo poważnych obrażeń, powodujących u niego kalectwo, wówczas właściciel czworonoga może ponieść odpowiedzialność karną. Jakie natomiast  roszczenia  przysługują poszkodowanemu w wyniku pogryzienia przez psa?

Zasadniczo w takiej sytuacji dzielimy roszczenia na dwie kategorie – odszkodowanie i zadośćuczynienie. Zadośćuczynienie należy się poszkodowanemu za „szkodę niematerialną”, czyli krzywdę i cierpienie związane z utratą zdrowia. Odszkodowanie zaś należy się pogryzionemu przez psa za szkody materialne, m.in. za odzież, obuwie i inne przedmioty zniszczone w wyniku ataku agresywnego zwierzęcia. Ponadto, poszkodowany może żądać również wyłożenia kwoty niezbędnej dla procesu leczenia (np. za operację), poniesionych dotychczas kosztów leczenia, kosztów dojazdów do placówek medycznych. Ponadto, jeżeli obrażenia były bardzo poważne i spowodowały u pogryzionego zwiększenie się jego potrzeb na przyszłość (np. konieczność stałej opieki, zakupu leków), wówczas zasadnym może być również dochodzenie comiesięcznej renty. Należy pamiętać, że dziecko przed sądem nie może samodzielnie bronić swoich praw – jest reprezentowane przez przedstawiciela ustawowego (rodzica lub opiekuna).

Od kogo możemy dochodzić odszkodowania w przypadku pogryzienia przez psa? Najczęściej osobą odpowiedzialną za szkodę będzie osoba, która zwierzę chowa albo się nim posługuje.  Za osobę, która psa chowa lub się nim posługuje uznaje się najczęściej jego właściciela lub osobę, która zachowuje się jak właściciel (np. karmi zwierzę, zapewnia mu schronienie). Niekiedy właścicielem psa może być również osoba prawna – np. spółka z o.o. której teren ochraniają psy. Za sprawcę szkody może odpowiadać również jego ubezpieczyciel, jeżeli był on ubezpieczony od odpowiedzialności cywilnej – od policji możemy zażądać wydania pisemnej informacji o tym, czy ustalono, do kogo należał pies, który dziecko pogryzł. Dla zwolnienia od odpowiedzialności chowający zwierzę lub posługujący się nim musi wykazać brak winy własnej lub innych osób, za które ponosi odpowiedzialność np. w związku ze sprawowaniem nad nimi nadzoru lub powierzeniem im określonych czynności do wykonania.