„Ja nic nie muszę” – czy zawsze tak jest?

Anna Mochniej        27 marca 2017        Komentarze (0)

Obowiązujące przepisy dość obszernie skupiają się na zagwarantowaniu dziecku jak największej ilości praw jako osobie zależnej od rodziców. Słyszymy jednak o zbuntowanych nastolatkach, wśród których często panuje przekonanie, że „ja nic nie muszę” albo „mi się to należy”. Uważają, że skoro są niepełnoletni nie mają w domu żadnych obowiązków, na co rodzice bezradnie załamują ręce. Czy rzeczywiście tak jest? A może jednak jest inaczej?

Zgodnie z  Kodeksem rodzinnym i opiekuńczym, podstawą stosunków pomiędzy rodzicami a dziećmi jest wzajemny obowiązek poszanowania i wspierania się. Brzmi to bardzo górnolotnie, zwłaszcza że na pierwszy rzut oka nie jest obwarowane żadnymi sankcjami. Nie jest też doprecyzowane, na czym ten „wzajemny szacunek i wspieranie się” miałoby polegać.

Ustawa precyzuje jednak obowiązki małoletnich dzieci względem ich rodziców:
– pomoc we wspólnym gospodarstwie – jest to pojęcie szersze niż termin „gospodarstwo domowe” i może oznaczać także przedsiębiorstwo należące do rodziców, pomoc w prowadzeniu przez nich działalności gospodarczej itp. Pomoc dziecka nie oznacza, rzecz jasna, zrzucenia na nie części obowiązków, lecz jedynie wykonywanie określonych czynności w tym zakresie. Pomoc w opiece nad rodzeństwem czy strasznymi członkami rodziny również mieści się w granicach wskazanych w ustawie. Co oczywiste, nie może ona odbywać się kosztem nauki i musi odpowiadać fizycznemu i duchowemu rozwojowi dziecka. Pomoc taka jest obowiązkiem dziecka, które mieszka z rodzicami i jest na ich utrzymaniu,

– przyczynianie się do utrzymywania rodziny – obowiązek ten dotyczy małoletniego, który pracuje już zarobkowo i mieszka u rodziców. Zgodnie z prawem, jeżeli takie dziecko ma dochody z własnej pracy, powinno przyczyniać się do pokrywania kosztów utrzymania rodziny. Obowiązek dokładania się do kosztów utrzymania rodziny nie jest obowiązkiem alimentacyjnym i nie można go egzekwować sądownie ani w postępowaniu egzekucyjnym.

W przypadku, gdy rodzice nie radzą sobie samodzielnie z egzekwowaniem posłuszeństwa dziecka, można skorzystać z pomocy sądu opiekuńczego. Sąd opiekuńczy może skierować wniosek rodziców do odpowiedniej instytucji lub organizacji pomocy społecznej. W niektórych przypadkach sąd opiekuńczy może orzec o pozbawieniu małoletniego uprawnienia do rozporządzania swoim zarobkiem, jeżeli rodzice wykażą, że nie wykonuje ono obowiązków związanych z przyczynieniem się do utrzymania lub wydać inne dyscyplinujące małoletniego zarządzenie.

Na tablicy ogłoszeń w przedszkolu, do którego chodzi nasza Mała niedawno pojawiła się informacja o przerwie wakacyjnej. Spotkałam się z tym, że rodzice dzieci uczęszczających do przedszkoli, na okres takiej przerwy często wnioskują o wypłatę zasiłku opiekuńczego. Zasadnie czy nie?

Zasiłek opiekuńczy z tytułu konieczności sprawowania osobistej opieki nad zdrowym dzieckiem w wieku do ukończenia 8 lat przysługuje w przypadkach ściśle określonych w art. 32 ust. 1 pkt 1 ustawy zasiłkowej. Należy do nich konieczność sprawowania osobistej opieki nad dzieckiem z powodu nieprzewidzianego zamknięcia żłobka, klubu dziecięcego, przedszkola lub szkoły, do których dziecko uczęszcza.

Za nieprzewidziane zamknięcie przedszkola może być uznana awaria w budynku lub jego uszkodzenie (np. zalanie) uniemożliwiające funkcjonowanie placówki do czasu usunięcia tej awarii (szkody) – przyjmuje się, że jest „nieprzewidziane” gdy rodzic został poinformowany w terminie krótszym niż 7 dni przed dniem zamknięcia.

Ustalając prawo do zasiłku opiekuńczego bierze się ponadto pod uwagę członków rodziny pozostających we wspólnym gospodarstwie domowym mogących zapewnić opiekę dziecku. Jeśli takie osoby występują, zasiłek nie może być wypłacany (nie dotyczy to chorych dzieci do lat 2).

Przerwa wakacyjna w przedszkolu nie może zostać zakwalifikowana jako nieprzewidziane jego zamknięcie. Jest planowana z wyprzedzeniem tak, aby rodzice mieli możliwość zorganizowania opieki dziecku w inny sposób, np. zaplanowanie urlopu wypoczynkowego w tym samym terminie lub zapewnić dziecku wypoczynek z dziadkami.

Ważne! Pracownik może wnioskować o wypłatę zasiłku opiekuńczego w razie choroby dziecka trwającej w czasie przerwy wakacyjnej  przedszkola. W tym celu przedkłada zaświadczenie lekarskie ZUS ZLA oraz oświadczenie ZUS Z-15. Jeżeli nie ma innych domowników mogących sprawować opiekę nad chorym dzieckiem, to pracodawca (odpowiednio ZUS) wypłaci zasiłek.

 

Gdy w domu wcale nie jest bezpiecznie…

Anna Mochniej        06 marca 2017        Komentarze (0)

Dom dla dziecka powinien być miejscem, gdzie zawsze będzie się czuło bezpiecznie, znajdzie zrozumienie, wsparcie. Rodzice powinni być dla niego wzorem, służyć zawsze pomocą, rozmową, nawet jak nasza pociecha narozrabia. Niestety, nie wszystkie maluchy  mają  szczęście wychowywać się właśnie w takich warunkach.  Każdy z nas słyszy o przypadkach przemocy wobec najmłodszych. Prawo daje możliwość odebrania dziecka  rodzicom lub opiekunom, jeżeli w związku z przemocą w rodzinie zagrożone jest jego zdrowie lub życie. Takie rozwiązanie przewiduje ustawa o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Jak przebiega ta procedura?

Decyzję o odebraniu dziecka podejmuje pracownik socjalny. Nie może to być jednak jego samodzielna decyzja. Podejmuje on ją razem z policjantem oraz lekarzem (lub pielęgniarką, ratownikiem medycznym). Policja jest obowiązana do udzielenia pomocy przy tej czynności. W szczególności policjant ma prawo usunięcia z miejsca wykonywania czynności osób, które przeszkadzają w wykonaniu orzeczenia.

Gdzie powinno być umieszczone dziecko? Krzywdzone dziecko pracownik socjalny powinien umieścić u członka najbliższej rodziny. W braku takiej osoby dziecko lokuje się w rodzinie zastępczej lub w domu dziecka. W związku z przeprowadzeniem procedury odebrania dziecka na pracowniku socjalnym ciążą pewne obowiązki. Przede wszystkim musi on wręczyć rodzicom lub opiekunom dziecka pouczenie na piśmie o prawie do złożenia zażalenia na decyzję o odebraniu dziecka.

Zażalenie można złożyć za pośrednictwem pracownika socjalnego lub policjanta. Mają oni obowiązek niezwłocznego przekazania zażalenia sądowi. W takim zażaleniu rodzice mogą domagać się zbadania zasadności, legalności, a także prawidłowości dokonanej czynności. Sąd rozpatruje zażalenie w ciągu 24 godzin od chwili jego wniesienia. Jeżeli stwierdzi, że odebranie dziecka było bezzasadne lub nielegalne, zarządzi natychmiastowe przekazanie go rodzicom lub opiekunom, od których dziecko zostało odebrane. W takim przypadku sąd zawiadomi również przełożonych osób, które dokonały odebrania.

Jeżeli rodzice nie złożą zażalenia, pracownik socjalny i tak ma obowiązek poinformować sąd o dokonanym odebraniu dziecka i umieszczeniu go u rodziny lub w domu dziecka. W ciągu 24 godzin sąd wydaje orzeczenie o umieszczeniu dziecka w rodzinie zastępczej czy w placówce opiekuńczo-wychowawczej lub o powrocie dziecka do rodziny.

Niechciana „pamiątka” po wizycie w sali zabaw

Anna Mochniej        07 lutego 2017        Komentarze (0)

Zima w pełni. Odwiedzamy nie tylko miejsca, gdzie dzieciaki mogą poszaleć na sankach, ulepić bałwana itp. Również sale zabaw (kluby dziecięce, bawialnie) stały się jedną z ulubionych rozrywek najmłodszych.  A jak wszystkim rodzicom wiadomo, dziecięce zabawy często pozostawiają po sobie niechciane „pamiątki” (zwichnięcia, złamania i inne). W takiej sytuacji rodzic ma prawo domagać się odszkodowania, o ile wykaże winę właściciela lub zarządcy obiektu.

Podmioty prowadzące działalność gospodarczą, odpowiadają za szkody na podstawie art. 415 k.c., zgodnie z którym osoba, która ze swojej winy wyrządziła szkodę, zobowiązana jest do jej naprawienia. Za szkodę odpowiada więc ten, czyje zachowanie (działanie lub zaniechanie) jest źródłem wypadku i powstania szkody. Powstanie obowiązku naprawienia szkody uwarunkowane jest łącznym zaistnieniem trzech przesłanek:

  • musi zaistnieć szkoda (np. złamana ręka),
  • szkoda musi być spowodowana działaniem lub zaniechaniem, z którym ustawa wiąże obowiązek odszkodowawczy (ręka została złamana wskutek np. upadku z huśtawki w sali zabaw),
  • musi istnieć związek przyczynowy pomiędzy zaistniałą szkodą a działaniem lub zaniechaniem, z którym wiąże się obowiązek odszkodowawczy (dziecko spadło z huśtawki i złamało rękę, bo huśtawka była źle zamontowana).

Warto zaznaczyć, że to na rodzicach lub opiekunach prawnych dziecka spoczywa obowiązek zebrania materiału dowodowego (art. 6 k.c.). Najważniejsze dowody to dokumentacja medyczna, dokumentacja zdjęciowa poszkodowanego i miejsca zdarzenia oraz świadkowie wypadku. W przypadku posiadania przez właściciela lub zarządcę ubezpieczenia OC, poszkodowany ma możliwość wystąpienia z roszczeniami odszkodowawczymi bezpośrednio do ubezpieczyciela.

Jeżeli jest możliwość wykazania odpowiedzialności sprawcy szkody za wypadek dziecka w sali zabaw, wówczas można dochodzić następujących roszczeń:

  • zadośćuczynienia rekompensującego krzywdy niematerialne (cierpienie fizyczne i psychiczne),
  • odszkodowaniana pokrycie kosztów poniesionych w związku z uszkodzeniem ciała lub rozstrojem zdrowia,
  • zwrotu kosztów leczenia.

Może być tak, że dziecko samo przyczyni się do zaistnienia wypadku lub zwiększenia rozmiarów szkody. Wówczas przyznane odszkodowanie będzie pomniejszone o ustalony wskaźnik procentowy, zależny od oceny stanu faktycznego dokonanej przez sąd w toku postępowania cywilnego (art. 362 k.c.).

Błąd lekarza podczas porodu – czego możemy się domagać?

Anna Mochniej        27 stycznia 2017        Komentarze (0)

Dowiadujesz się, że jesteś w ciąży –  czeka Cię dziewięć niezwykłych miesięcy. Na początku jeszcze nie dociera do Ciebie, że będziesz miała dziecko. Później przyglądasz się jak z dnia na dzień Twoje ciało rośnie i rośnie, a Ty nie masz na to w ogóle wpływu. Zaczynasz odczuwać ruchy dziecka, kompletujesz wyprawkę. Zaczynasz też myśleć o porodzie. Każda kobieta, zwłaszcza jeśli nasłuchała się różnych opowieści od znajomych,odczuwa przed nim lęk.

Wierzymy, że personel szpitala, w którym zdecydowałyśmy się na poród zadba o bezpieczeństwo nasze i naszego maleństwa. Co jeśli czarny scenariusz, który nam się przewijał w głowie okaże się niestety rzeczywistością? Jakich roszczeń możemy dochodzić  w przypadku wystąpienia błędu okołoporodowego?

Błędami okołoporodowymi są m.in.: zbyt późne wykonanie cesarskiego cięcia lub niewykonanie cesarskiego cięcia, pomimo wystąpienia ku temu przesłanek, błędna diagnostyka stanu matki i płodu, doprowadzająca do nierozpoznania wady czy choroby skutkująca niepodjęciem na czas leczenia. Dochodząc swoich roszczeń w związku z błędem medycznym, pamiętać należy przede wszystkim o jak najszybszym skompletowaniu całej dokumentacji medycznej. W przypadku błędów okołoporodowych istotne jest zebranie nie tylko dokumentacji z czasu pobytu w szpitalu zaraz przed i po porodzie, ale też dokumentacji dotyczącej przebiegu ciąży.

Roszczenia, jakich można w takich przypadkach dochodzić to:

zadośćuczynienie za krzywdę – przysługuje za ból fizyczny, za emocjonalne cierpienie. Można również dochodzić zadośćuczynienia z tytułu zmniejszenia się widoków na przyszłość poszkodowanego, utrudnień w życiu codziennym, jakie wiążą się z doznanym uszczerbkiem na zdrowiu, ograniczeń w wyborze zawodu. Widoczne inwalidztwo czy oszpecenie bliznami mogą stanowić podstawę dochodzenia zadośćuczynienia za krzywdę,

odszkodowanie za poniesioną szkodę majątkową – zwrot wszelkich wydatków, jakie ponieśli rodzice na  leczenie dziecka czy na  leczenie matki w konsekwencji błędu lekarzy. Jeśli skutki dla zdrowia dziecka czy matki rzutują na ich przyszłość, powodują niezdolność do pracy bądź zwiększają ich potrzeby (konieczność rehabilitacji, dostosowania otoczenia, mieszkania, zakup leków i przyrządów do ćwiczeń), obok zadośćuczynienia za krzywdę i odszkodowania za poniesioną szkodę majątkową, dochodzić można również renty.

W toku procesu sąd zweryfikuje materiał dowodowy i wyda odpowiednie postanowienie o przeprowadzeniu dowodów. Jednym ze źródeł dowodowych w procesie jest przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego lekarza danej specjalności. Lekarze niechętnie wypowiadają się na temat błędów popełnionych przez kolegów po fachu.  W sytuacji gdy biegły danej specjalności wypowiada się na temat swojego kolegi, należy podchodzić ze szczególną ostrożnością, weryfikować każde użyte przez biegłego twierdzenie

Uprawnionymi do dochodzenia roszczeń w sytuacji, gdy z powodu błędu lekarskiego doszło do uszczerbku na zdrowiu, są poszkodowani, tj. matka lub dziecko (w imieniu niepełnoletniego dziecka występuje przedstawiciel ustawowy). Jeśli zaś w konsekwencji błędu okołoporodowego dochodzi do śmierci matki lub dziecka, roszczeń z tym związanych dochodzić mogą najbliżsi zmarłego.