Gdy problem z kontaktami z dzieckiem przybiera na sile

Anna Mochniej        22 sierpnia 2016        Komentarze (0)

Sprawy dotyczące wykonywania kontaktów z dzieckiem, nie należą do najłatwiejszych, ponieważ zdarzają się sytuacje, w których jedno z rodziców wręcz stawia sobie za punkt honoru utrudnianie kontaktu z dzieckiem drugiemu rodzicowi. Oczywiście najbardziej tracą na tym dzieci. Nowelizacja Kodeksu postępowania cywilnego w zakresie omawianej niżej instytucji weszła w życie z dniem 13 sierpnia 2011 roku, jednak część pokrzywdzonych rodziców nie wie w dalszym ciągu o obowiązywaniu takich przepisów.

Postępowanie w sprawie wyegzekwowania kontaktów z dzieckiem jest uregulowane w art. 59815-59821 Kodeksu postępowania cywilnego, zaś jego istotą jest wymierzenie kary pieniężnej osobie utrudniającej kontakty z dzieckiem na rzecz osoby uprawnionej do kontaktów. Składa się ono z dwóch etapów: pierwszy – określenie wysokości kary, drugi – nakazanie zapłaty konkretnej kwoty pieniężnej. Całe postępowanie podlega jednej opłacie (40,00 zł). Wniosek należy złożyć do sądu rejonowego – sądu opiekuńczego właściwego dla miejsca zamieszkania dziecka.

Co do pierwszego etapu tego postępowania: do złożonego wniosku należy załączyć odpis wykonalnego orzeczenia albo wykonalnej ugody zawartej przed sądem lub mediatorem w przedmiocie kontaktów z dzieckiem (np. wyrok rozwody, postanowienie ustalające kontakty z dzieckiem). We wniosku należy wskazać konkretne sytuacje utrudniające kontakty z dzieckiem bądź polegające na niewywiązywaniu się z obowiązku utrzymywania kontaktów z dzieckiem. Sąd wyda postanowienie (przysługuje na nie zażalenie) po wysłuchaniu uczestników postępowania.

Co do drugiego etapu: jeśli osoba opiekująca się dzieckiem nie umożliwi właściwego kontaktu z dzieckiem uprawnionemu rodzicowi, sąd opiekuńczy nakazuje jej zapłatę należnej sumy pieniężnej, ustalając jej wysokość stosownie do liczby naruszeń i do stawki za naruszenie, która została wcześniej określona (sąd może w wyjątkowych wypadkach zmienić wysokość sumy pieniężnej). Co ważne, prawomocne postanowienie sądu, w którym nakazano zapłatę należnej sumy pieniężnej, jest tytułem wykonawczym bez potrzeby nadawania mu klauzuli wykonalności. W ten sposób nałożona na rodzica kara będzie mogła być szybko wykonana – wyegzekwowana z majątku rodzica. Rodzic, który będzie chciał wszcząć egzekucję, musi przedłożyć komornikowi wniosek egzekucyjny oraz wspomniane postanowienie sądu opiekuńczego.

Ważne: egzekucja kontaktów nie będzie możliwa, gdy sposób kontaktów z dzieckiem został ustalony w inny sposób, przede wszystkim w porozumieniu pomiędzy osobą, pod której pieczą dziecko pozostaje a osobą uprawnioną do kontaktów. W takim przypadku będziemy musieli złożyć wniosek o ustalenie kontaktów z dzieckiem.

Rodzicu, czy zawsze odpowiesz za szkodę wyrządzoną przez Twoje dziecko?

Anna Mochniej        16 sierpnia 2016        Komentarze (1)

Na większości placów zabaw czy w sklepach można znaleźć tabliczki z informacjami, że za szkody wyrządzone przez dzieci odpowiadają rodzice. Jednak czy zawsze tak jest? Jakie są zasady odpowiedzialności za szkody wyrządzone przez dzieci poniżej 13 roku życia?

W związku z tym, że osoby poniżej 13 roku życia nie mają zdolności do czynności prawnych, nie można przypisać im winy (zgodnie z art. 426 Kodeksu Cywilnego „Małoletni, który nie ukończył lat trzynastu, nie ponosi odpowiedzialności za wyrządzoną szkodę”) .

Osoba doznająca szkody na skutek zachowań małoletnich ma jednak możliwość uzyskania stosownego odszkodowania. Art. 427 Kodeksu Cywilnego stanowi, iż w przypadku, gdy z powodu wieku, stanu psychicznego lub cielesnego, danej osobie nie można przypisać winy, to wówczas do naprawienia szkody obowiązany jest ten, kto z mocy ustawy lub umowy zobowiązany jest do nadzoru nad nią. Przepis ten stosuje się również do osób, które wykonują stałą pieczę nad takimi osobami, mimo obowiązku ustawowego lub umownego.

Od powyższej odpowiedzialności można zatem uwolnić się jedynie w przypadku, gdy osoba opiekująca lub nadzorująca uczyniła zadość obowiązkowi nadzoru albo szkoda powstałaby także przy starannym wykonywaniu nadzoru. Taka regulacja broni przed przypisaniem odpowiedzialności za czyny np. małoletnich będących pod nadzorem rodziców, w sytuacjach gdy mimo odpowiedniego wykonywania swoich obowiązków nie istniała możliwość, by mogli zapobiec szkodzie.

Z powyższego wynika, że nie za każdą szkodę wyrządzoną przez Twoje dziecko będziesz odpowiadać. Oczywiście mogą odpowiadać np. rodzice, których pociecha wybiła szybę w oknie sąsiada, grając w piłkę, ale może również opiekun wycieczki zorganizowanej, który nie upilnował podopiecznego, a ten wyrządził szkody np. w sklepie z pamiątkami. Tak samo w szkole czy na koloniach to nie Ty nadzorujesz swoje dziecko, a nauczyciele i opiekunowie. To na ich barkach spoczywa wtedy odpowiedzialność za czyny nieletnich poniżej 13 roku życia.

Kodeks Cywilny przewiduje jednak wyjątek od zasady, zgodnie z którą małoletni poniżej 13 roku życia nie ponosi odpowiedzialności za szkodę. Zgodnie bowiem z art. 428 Kodeksu Cywilnego: „Gdy sprawca z powodu wieku albo stanu psychicznego lub cielesnego nie jest odpowiedzialny za szkodę, a brak jest osób zobowiązanych do nadzoru albo gdy nie można od nich uzyskać naprawienia szkody, poszkodowany może żądać całkowitego lub częściowego naprawienia szkody od samego sprawcy, jeżeli z okoliczności, a zwłaszcza z porównania stanu majątkowego poszkodowanego i sprawcy, wynika, że wymagają tego zasady współżycia społecznego”. Małoletni odpowiada wówczas na zasadzie słuszności. Odpowiedzialność ta znajdzie zastosowanie tylko w przypadkach wyraźnie w ustawie przewidzianych.

A jak można minimalizować ryzyko związane z ponoszeniem kosztów za szkody wyrządzone przez Twoje dziecko? Jeśli obawiasz się, że Twoja pociecha może coś spsocić (bo taka jest natura dzieci), to warto zastanowić się nad wykupieniem polisy OC w życiu prywatnym.

Zabieg w szpitalu a zgoda rodzica

Anna Mochniej        03 sierpnia 2016        Komentarze (0)

Każdy rodzic dba o zdrowie swojego dziecka, chodzimy na badania, podajemy lekarstwa, zarywamy noce gdy gorączkuje, natomiast pobyt dziecka w szpitalu to sytuacja stresująca zarówno dla dziecka jak i dla samych rodziców. Drodzy Rodzice, czy wiecie jakie zasady obowiązują lekarzy przy uzyskiwaniu zgody od pacjenta małoletniego?

W przypadku pacjenta, który nie ukończył 16 roku życia zazwyczaj zgodę na udzielenie świadczenia wyrażają jego przedstawiciele ustawowi (rodzice, opiekunowie, kurator). Gdy pacjent nie ma przedstawiciela ustawowego lub porozumienie się z nim jest niemożliwe wymagane jest zezwolenie sądu opiekuńczego. Zgodę na proste czynności np. związane z prostą diagnostyką bez ingerencji w ciało pacjenta, a także osłuchiwanie, może wyrazić również opiekun faktyczny (niania, opiekunka, babcia).

Badanie lub udzielenie pacjentowi innego świadczenia zdrowotnego bez jego zgody jest dopuszczalne, jeżeli wymaga on niezwłocznej pomocy lekarskiej, a ze względu na stan zdrowia lub wiek nie może wyrazić zgody i nie ma możliwości porozumienia się z jego przedstawicielem ustawowym lub opiekunem faktycznym (wymagana jest konsultacja z innym lekarzem).

Jeśli oboje rodzice posiadają nieograniczoną władzę rodzicielską, to każde z nich jest uprawnione do decydowania o sprawach dziecka. Warto podkreślić, że zgodnie z art. 97 par. 2 Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego w razie konieczności decydowania o istotnych sprawach dziecka rodzice rozstrzygają wspólnie. Do takich istotnych spraw należy np. zabieg chirurgiczny oraz inne czynności wymagające większej ingerencji w organizm. Wykonany zabieg nie utraci jednak przymiotu legalności, jeżeli zostanie wykonany za zgodą jednego z rodziców, w sytuacji konieczności podjęcia decyzji gdy kontakt z drugim rodzicem będzie niemożliwy (np. ze względu na pobyt za granicą). Jeśli rodzice są w separacji lub po rozwodzie i władza jednego z nich została ograniczona do ściśle określonych uprawnień, z których sąd wyłączył decydowanie o leczeniu, uprawnionym do wyrażenia zgody na zabieg jest drugi rodzic.

W stosunku do osób pomiędzy 16 a 18 rokiem życia wymagana jest zgoda kumulatywna (zarówno samego pacjenta jaki i przedstawiciela ustawowego).Gdy pacjent nie ma przedstawiciela ustawowego albo porozumienie się z nim jest niemożliwe wymagane jest zezwolenie sądu opiekuńczego. Jeśli małoletni sprzeciwia się czynnościom medycznym, poza zgodą jego przedstawiciela ustawowego lub opiekuna faktycznego albo w przypadku niewyrażenia przez nich zgody wymagane jest zezwolenie sądu opiekuńczego.

W przypadku konieczności wykonania zabiegu lub zastosowania metody leczenia lub diagnostyki stwarzającej podwyższone ryzyko dla pacjenta małoletniego powyżej 16 roku życia, lekarz musi uzyskać na to zgodę przedstawiciela ustawowego, a gdy pacjent nie ma przedstawiciela lub porozumienie się z nim jest niemożliwe – zezwolenie sądu opiekuńczego. W tym przypadku wymagana jest także pisemna zgoda małoletniego. Jeśli przedstawiciel ustawowy małoletniego pacjenta powyżej 16 roku życia nie zgadza się na wykonanie przez lekarza powyższych czynności, a są one niezbędne do usunięcia niebezpieczeństwa utraty przez pacjenta życia lub ciężkiego uszkodzenia ciała bądź ciężkiego rozstroju zdrowia, lekarz może wykonać takie czynności po uzyskaniu zgody sądu opiekuńczego.

Kiedy lekarz jest zwolniony z obowiązku uzyskania zgody? Lekarz może wykonać czynności, bez zgody przedstawiciela ustawowego pacjenta bądź zgody właściwego sądu opiekuńczego, gdy zwłoka spowodowana postępowaniem w sprawie uzyskania zgody groziłaby pacjentowi niebezpieczeństwem utraty życia, ciężkiego uszkodzenia ciała lub ciężkiego rozstroju zdrowia. W takim przypadku lekarz ma obowiązek, o ile jest to możliwe, zasięgnąć opinii drugiego lekarza, w miarę możliwości tej samej specjalności. O wykonywanych czynnościach lekarz niezwłocznie zawiadamia przedstawiciela ustawowego, opiekuna faktycznego lub sąd opiekuńczy.

Małoletni wspólnik w spółce z.o.o.

Anna Mochniej        28 lipca 2016        Komentarze (1)

Zdarza się, że  udział w spółce z.o.o. przypada w spadku np. czternastolatkowi. I tutaj powstaje pytanie: czy małoletni, który ukończył 13 lat może być udziałowcem spółki z o.o., jeśli udział nabył w drodze spadkobrania?

Jeśli np. spadkobierca wspólnika jest w wieku 13-17 lat, to posiada ograniczoną zdolność do czynności prawnych. O ile zatem umowa spółki z o.o. nie przewiduje ograniczeń w przedmiocie wstąpienia spadkobierców na miejsce zmarłego wspólnika, małoletni spadkobierca, nawet nie posiadający zdolności do czynności prawnych, może zostać wspólnikiem spółki z o.o. Jedynym ustawowym ograniczeniem jest zakaz pełnienia przez osoby nieposiadające pełnej zdolności do czynności prawnych funkcji członka zarządu, rady nadzorczej, komisji rewizyjnej albo likwidatora. Osoba taka nie może być również prokurentem spółki.

Ograniczenie w zdolności do czynności prawnych polega m.in. na konieczności uzyskiwania zgody przedstawiciela ustawowego osoby ograniczonej do ważnego dokonania czynności prawnych prowadzących do zaciągnięcia przez nią zobowiązania lub rozporządzenia prawem. Osoba ograniczona w zdolności do czynności prawnych może jednakże zawierać samodzielnie umowy należące do umów powszechnie zawieranych w drobnych bieżących sprawach życia codziennego oraz rozporządzać swoim zarobkiem. W tym ostatnim przypadku sąd opiekuńczy może jednak postanowić inaczej. O czynnościach dokonywanych przez małoletnich  posiadających ograniczoną zdolność do czynności prawnych piszę także tutaj.

W związku z tym, że przedstawiciele ustawowi (z mocy prawa rodzice)  posiadają uprawnienie jedynie w zakresie zwykłego zarządu majątkiem małoletniego do spraw przekraczających sprawy zwykłego zarządu wymagana będzie zgoda sądu opiekuńczego. Czynnościami przekraczającymi zwykły zarząd będą m.in.: przyjęcie spadku, zbycie udziałów, nabycie dodatkowych udziałów oraz wszystkie czynności, które mogą wpływać na sytuację majątkową małoletniego, zwłaszcza w zakresie zobowiązań i obciążeń.

A jak taki małoletni może działać w spółce? Otóż uczestniczyć będzie w zgromadzeniach wspólników, w tym w głosowaniach, również przez przedstawiciela ustawowego. Z tym, że osobą reprezentującą małoletniego nie może być członek zarządu ani pracownik spółki. Należy pamiętać, że małoletniemu przysługuje również prawo do dywidendy.

Jeśli chodzi o ochronę danych osobowych to ostatnio pisałam o wyniku rekrutacji do szkoły . Dziś chcę poruszyć inny temat. Otóż nierzadko występują sytuacje gdy np. rodzice muszą dłużej popracować, chcą mieć jednak pewność, że dziecko po szkole jest pod dobrą opieką. Zazwyczaj wtedy część rodziców decyduje się na zapisanie dziecka do świetlicy szkolnej. W tym celu oczywiście muszą wypełnić określoną dokumentację i podać dane osobowe. Ale czy to szkoła decyduje jakie to mają być dane? Czy od rodzica zapisującego dziecko do świetlicy szkolnej szkoła może żądać podania takich danych, jak np. ich miejsce zatrudnienia, stanowisko oraz wynagrodzenie ?

Nie, gdyż przepisy, na podstawie których działają placówki oświatowe, nie dają podstawy do pozyskiwania takich informacji, a poza tym byłyby one zbędne dla realizacji celu, jakim jest zapisanie dziecka do świetlicy szkolnej.

Przetwarzanie danych osobowych przez placówki oświatowe odbywa się przede wszystkim na podstawie przepisów szczególnych w stosunku do ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych, zwłaszcza zaś ustawy z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty oraz wydanych na jej podstawie aktów wykonawczych, m.in. rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej i Sportu z dnia 29 sierpnia 2014 r. w sprawie sposobu prowadzenia przez publiczne przedszkola, szkoły i placówki dokumentacji przebiegu nauczania, działalności wychowawczej i opiekuńczej oraz rodzajów tej dokumentacji. Powołane rozporządzenie stanowi, jakiego rodzaju dokumentację prowadzi szkoła i jakie dane osobowe ona zawiera.

Do księgi ewidencji dzieci podlegających obowiązkowi przygotowania przedszkolnego i obowiązkowi szkolnemu, zamieszkałych w obwodzie szkoły, wpisuje się według roku urodzenia: imię (imiona) i nazwisko, datę i miejsce urodzenia, numer PESEL oraz adres zamieszkania dziecka, a także imiona i nazwiska rodziców oraz adresy ich zamieszkania, jeżeli są różne od adresu zamieszkania dziecka.

Do księgi uczniów wpisuje się: imię (imiona) i nazwisko, datę i miejsce urodzenia, numer PESEL oraz adres zamieszkania ucznia, imiona i nazwiska rodziców oraz adresy ich zamieszkania, jeżeli są różne od adresu zamieszkania ucznia, a także datę rozpoczęcia nauki w danej szkole oraz oddział, do którego ucznia przyjęto. W księdze uczniów odnotowuje się datę ukończenia szkoły albo datę i przyczynę opuszczenia szkoły przez ucznia.

Omawiane rozporządzenie stanowi też, jakie dane powinny być zawarte w dzienniku lekcyjnym (m.in. nazwiska i imiona uczniów albo słuchaczy, daty i miejsca urodzenia oraz adresy ich zamieszkania, imiona i nazwiska rodziców oraz adresy ich zamieszkania, jeżeli są różne od adresu zamieszkania ucznia albo słuchacza, adresy poczty elektronicznej rodziców i numery ich telefonów),  a jakie w dzienniku zajęć w świetlicy (są to m.in. takie informacje, jak: imiona i nazwiska uczniów korzystających ze świetlicy).

Z przytoczonych powyżej przepisów nie wynika, by placówka oświatowa na potrzeby zapisania dziecka do świetlicy szkolnej mogła żądać od rodziców takich danych, jak ich miejsce zatrudnienia, stanowisko oraz wynagrodzenie. Tym samym brak jest podstawy prawnej do przetwarzania (m.in. gromadzenia) takich danych osobowych. Ich pozyskiwanie może zaś prowadzić do naruszenia art. 26 ustawy o ochronie danych osobowych, zgodnie z którym, administrator danych przetwarzający dane powinien dołożyć szczególnej staranności w celu ochrony interesów osób, których dane dotyczą, a w szczególności jest obowiązany zapewnić, aby dane te były: przetwarzane zgodnie z prawem (pkt 1), zbierane dla oznaczonych, zgodnych z prawem celów i niepoddawane dalszemu przetwarzaniu niezgodnemu z tymi celami (pkt 2), merytorycznie poprawne i adekwatne do celów, w jakich są przetwarzane (pkt 3).