Cierpienie po stracie bliskiej osoby jest uczuciem nieuniknionym. Zdarza się, że sytuacja ta dotyka bezpośrednio dziecka, gdy traci jednego z rodziców. Jest to niewyobrażalny dramat powodujący, że dziecko wymaga specjalnego traktowania. Instytucja renty rodzinnej ma zapewnić wsparcie finansowe właśnie dzieciom, którym oboje lub jedno z rodziców zmarło. W przypadku większej liczby dzieci renta rodzinna zostanie podzielona pomiędzy nimi.

Renta rodzinna przysługuje dzieciom, gdy w chwili śmierci rodzic miał ustalone prawo do emerytury lub renty z tytułu niezdolności do pracy (przyjmuje się, że osoba ta była całkowicie niezdolna do pracy) bądź wcześniejszej emerytury. Przez dzieci uprawnione do pobierania renty rodzinnej rozumie się zarówno dzieci własne jak i dzieci drugiego małżonka oraz dzieci przysposobione.

 Mają one prawo do renty rodzinnej, gdy:

  • nie ukończyły 16 lat,
  • nie ukończyły nauki w szkole ( jeśli przekroczyły 16 lat, nie dłużej niż do ukończenia 25 lat). Wyjątkiem jest sytuacja, w której dziecko osiąga 25 rok życia będąc na ostatnim roku studiów w szkole wyższej. Wówczas prawo do renty przedłuża się do czasu zakończenia danego roku studiów. Ma to na celu pomoc studiującym, osieroconym osobom w podjęciu pracy i rozpoczęciu życia na własny rachunek,
  • stały się całkowicie niezdolne do pracy ( bez względu na wiek).

Także przyjęte na wychowanie i utrzymanie wnuki, rodzeństwo i inne dzieci mają prawo do tego świadczenia. Ma to miejsce jeśli, co najmniej rok przed śmiercią emeryta bądź rencisty zostały przyjęte na wychowanie (chyba, że śmierć nastąpiła w wyniku wypadku) lub nie mają prawa do renty po zmarłych rodzicach. Także gdy emeryt/ rencista był opiekunem ustanowionym przez sąd należne jest to świadczenie. Dzieci, które chcą się ubiegać o rentę rodzinną muszą przedstawić dokument stwierdzający datę zgonu rodzica, po którym renta ma zostać przyznana. Obowiązkowym dokumentem w tym zakresie jest wyciąg z aktu zgonu.

Przemoc wobec dzieci – problem, którego wiele osób nie widzi (albo udaje, że nie widzi) tłumacząc sobie, że to nie moja sprawa, ja się nie wtrącam, co ja mogę itp.  A potem publiczne zdziwienie. Ale jak to? Ja nic nie widziałem, nic nie słyszałem.

Wymiar sprawiedliwości będzie na szczęście bardziej surowy zarówno dla osób, które wyrządzają krzywdę najmłodszym i dla tych, które nie informują o przemocy domowej. Zaostrzają się kary za przestępstwa popełnione na szkodę dzieci lub osób nieporadnych. W kodeksie karnym znajdzie się też nowa dyrektywa dla sądu odnośnie orzekania sankcji za czyn zabroniony.  A ja ze swojej strony apeluję do Was wszystkich: reagujmy!

Na czym będą polegały zmiany? W myśl nowego art. 53 § 2 k.k., okolicznością uwzględnianą przez sąd podczas orzekania kary ma być także fakt popełnienia przestępstwa na szkodę osoby nieporadnej ze względu na wiek i stan zdrowia.   Dodatkowo za nieinformowanie o przemocy domowej będzie groziła kara do 3 lat pozbawienia wolności. Ponadto surowsze będą sankcje za:

– spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu (kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3). Przestępstwo z art. 156 § 1 staje się tym samym zbrodnią;

– spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu ze skutkiem w postaci śmierci człowieka (kara pozbawienia wolności od lat 5, kara 25 lat pozbawienia wolności albo dożywocie). Przestępstwo z art. 156 § 2 także staje się tym samym zbrodnią;

– porzucenie małoletniego do lat 15 lub osoby nieporadnej, art. 210 § 1 k.k. (kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5);

– porzucenie małoletniego do lat 15 lub osoby nieporadnej ze skutkiem w postaci śmierci osoby porzuconej, art. 210 § 2 k.k. (kara pozbawienia wolności od 2 do 12 lat);

– uprowadzenie lub zatrzymanie osoby małoletniej poniżej lat 15 lub nieporadnej, art. 211 k.k. (kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5).

Nowelizacją dodano również art. 189 § 2a k.k., którym wprowadzono przestępstwo bezprawnego pozbawienia wolności na szkodę osoby nieporadnej ze względu na wiek lub jej stan psychiczny lub fizyczny. Występek będzie zagrożony karą pozbawienia wolności od 2 do 12 lat. Zmiany wchodzą w życie 13 lipca br.

„Ja nic nie muszę” – czy zawsze tak jest?

Anna Mochniej        27 marca 2017        Komentarze (0)

Obowiązujące przepisy dość obszernie skupiają się na zagwarantowaniu dziecku jak największej ilości praw jako osobie zależnej od rodziców. Słyszymy jednak o zbuntowanych nastolatkach, wśród których często panuje przekonanie, że „ja nic nie muszę” albo „mi się to należy”. Uważają, że skoro są niepełnoletni nie mają w domu żadnych obowiązków, na co rodzice bezradnie załamują ręce. Czy rzeczywiście tak jest? A może jednak jest inaczej?

Zgodnie z  Kodeksem rodzinnym i opiekuńczym, podstawą stosunków pomiędzy rodzicami a dziećmi jest wzajemny obowiązek poszanowania i wspierania się. Brzmi to bardzo górnolotnie, zwłaszcza że na pierwszy rzut oka nie jest obwarowane żadnymi sankcjami. Nie jest też doprecyzowane, na czym ten „wzajemny szacunek i wspieranie się” miałoby polegać.

Ustawa precyzuje jednak obowiązki małoletnich dzieci względem ich rodziców:
– pomoc we wspólnym gospodarstwie – jest to pojęcie szersze niż termin „gospodarstwo domowe” i może oznaczać także przedsiębiorstwo należące do rodziców, pomoc w prowadzeniu przez nich działalności gospodarczej itp. Pomoc dziecka nie oznacza, rzecz jasna, zrzucenia na nie części obowiązków, lecz jedynie wykonywanie określonych czynności w tym zakresie. Pomoc w opiece nad rodzeństwem czy strasznymi członkami rodziny również mieści się w granicach wskazanych w ustawie. Co oczywiste, nie może ona odbywać się kosztem nauki i musi odpowiadać fizycznemu i duchowemu rozwojowi dziecka. Pomoc taka jest obowiązkiem dziecka, które mieszka z rodzicami i jest na ich utrzymaniu,

– przyczynianie się do utrzymywania rodziny – obowiązek ten dotyczy małoletniego, który pracuje już zarobkowo i mieszka u rodziców. Zgodnie z prawem, jeżeli takie dziecko ma dochody z własnej pracy, powinno przyczyniać się do pokrywania kosztów utrzymania rodziny. Obowiązek dokładania się do kosztów utrzymania rodziny nie jest obowiązkiem alimentacyjnym i nie można go egzekwować sądownie ani w postępowaniu egzekucyjnym.

W przypadku, gdy rodzice nie radzą sobie samodzielnie z egzekwowaniem posłuszeństwa dziecka, można skorzystać z pomocy sądu opiekuńczego. Sąd opiekuńczy może skierować wniosek rodziców do odpowiedniej instytucji lub organizacji pomocy społecznej. W niektórych przypadkach sąd opiekuńczy może orzec o pozbawieniu małoletniego uprawnienia do rozporządzania swoim zarobkiem, jeżeli rodzice wykażą, że nie wykonuje ono obowiązków związanych z przyczynieniem się do utrzymania lub wydać inne dyscyplinujące małoletniego zarządzenie.

Na tablicy ogłoszeń w przedszkolu, do którego chodzi nasza Mała niedawno pojawiła się informacja o przerwie wakacyjnej. Spotkałam się z tym, że rodzice dzieci uczęszczających do przedszkoli, na okres takiej przerwy często wnioskują o wypłatę zasiłku opiekuńczego. Zasadnie czy nie?

Zasiłek opiekuńczy z tytułu konieczności sprawowania osobistej opieki nad zdrowym dzieckiem w wieku do ukończenia 8 lat przysługuje w przypadkach ściśle określonych w art. 32 ust. 1 pkt 1 ustawy zasiłkowej. Należy do nich konieczność sprawowania osobistej opieki nad dzieckiem z powodu nieprzewidzianego zamknięcia żłobka, klubu dziecięcego, przedszkola lub szkoły, do których dziecko uczęszcza.

Za nieprzewidziane zamknięcie przedszkola może być uznana awaria w budynku lub jego uszkodzenie (np. zalanie) uniemożliwiające funkcjonowanie placówki do czasu usunięcia tej awarii (szkody) – przyjmuje się, że jest „nieprzewidziane” gdy rodzic został poinformowany w terminie krótszym niż 7 dni przed dniem zamknięcia.

Ustalając prawo do zasiłku opiekuńczego bierze się ponadto pod uwagę członków rodziny pozostających we wspólnym gospodarstwie domowym mogących zapewnić opiekę dziecku. Jeśli takie osoby występują, zasiłek nie może być wypłacany (nie dotyczy to chorych dzieci do lat 2).

Przerwa wakacyjna w przedszkolu nie może zostać zakwalifikowana jako nieprzewidziane jego zamknięcie. Jest planowana z wyprzedzeniem tak, aby rodzice mieli możliwość zorganizowania opieki dziecku w inny sposób, np. zaplanowanie urlopu wypoczynkowego w tym samym terminie lub zapewnić dziecku wypoczynek z dziadkami.

Ważne! Pracownik może wnioskować o wypłatę zasiłku opiekuńczego w razie choroby dziecka trwającej w czasie przerwy wakacyjnej  przedszkola. W tym celu przedkłada zaświadczenie lekarskie ZUS ZLA oraz oświadczenie ZUS Z-15. Jeżeli nie ma innych domowników mogących sprawować opiekę nad chorym dzieckiem, to pracodawca (odpowiednio ZUS) wypłaci zasiłek.

 

Gdy w domu wcale nie jest bezpiecznie…

Anna Mochniej        06 marca 2017        Komentarze (0)

Dom dla dziecka powinien być miejscem, gdzie zawsze będzie się czuło bezpiecznie, znajdzie zrozumienie, wsparcie. Rodzice powinni być dla niego wzorem, służyć zawsze pomocą, rozmową, nawet jak nasza pociecha narozrabia. Niestety, nie wszystkie maluchy  mają  szczęście wychowywać się właśnie w takich warunkach.  Każdy z nas słyszy o przypadkach przemocy wobec najmłodszych. Prawo daje możliwość odebrania dziecka  rodzicom lub opiekunom, jeżeli w związku z przemocą w rodzinie zagrożone jest jego zdrowie lub życie. Takie rozwiązanie przewiduje ustawa o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Jak przebiega ta procedura?

Decyzję o odebraniu dziecka podejmuje pracownik socjalny. Nie może to być jednak jego samodzielna decyzja. Podejmuje on ją razem z policjantem oraz lekarzem (lub pielęgniarką, ratownikiem medycznym). Policja jest obowiązana do udzielenia pomocy przy tej czynności. W szczególności policjant ma prawo usunięcia z miejsca wykonywania czynności osób, które przeszkadzają w wykonaniu orzeczenia.

Gdzie powinno być umieszczone dziecko? Krzywdzone dziecko pracownik socjalny powinien umieścić u członka najbliższej rodziny. W braku takiej osoby dziecko lokuje się w rodzinie zastępczej lub w domu dziecka. W związku z przeprowadzeniem procedury odebrania dziecka na pracowniku socjalnym ciążą pewne obowiązki. Przede wszystkim musi on wręczyć rodzicom lub opiekunom dziecka pouczenie na piśmie o prawie do złożenia zażalenia na decyzję o odebraniu dziecka.

Zażalenie można złożyć za pośrednictwem pracownika socjalnego lub policjanta. Mają oni obowiązek niezwłocznego przekazania zażalenia sądowi. W takim zażaleniu rodzice mogą domagać się zbadania zasadności, legalności, a także prawidłowości dokonanej czynności. Sąd rozpatruje zażalenie w ciągu 24 godzin od chwili jego wniesienia. Jeżeli stwierdzi, że odebranie dziecka było bezzasadne lub nielegalne, zarządzi natychmiastowe przekazanie go rodzicom lub opiekunom, od których dziecko zostało odebrane. W takim przypadku sąd zawiadomi również przełożonych osób, które dokonały odebrania.

Jeżeli rodzice nie złożą zażalenia, pracownik socjalny i tak ma obowiązek poinformować sąd o dokonanym odebraniu dziecka i umieszczeniu go u rodziny lub w domu dziecka. W ciągu 24 godzin sąd wydaje orzeczenie o umieszczeniu dziecka w rodzinie zastępczej czy w placówce opiekuńczo-wychowawczej lub o powrocie dziecka do rodziny.