Bądź wrażliwy na potrzeby innych i słuchaj, co mają do powiedzenia

Towarzyscy sangwinicy wcale nie są mniej inteligentni niż osoby o innych temperamentach i mogą zapamiętać imiona ludzi, jeśli uznają, że jest to ważne. Energiczni cholerycy wiedzą, jak istotne jest wołanie ludzi po imieniu, perfekcyjni melancholicy nie mają problemu z zapamiętywaniem szczegółów, a spokojni fleg- matycy uwielbiają obserwować i słuchać, natomiast towarzyskim sangwinikom brakuje tego wszystkiego. Według nich nie istnieje
nic tak ważnego, by trzeba nad tym pracować, nie zwracają ir na drobiazgi i chętniej mówią, niż słuchają. Czy jest dla nich kaś nadzieja? Przez cały czas trwania naszego małżeństwa uważałam, że twiej jest zapytać Freda, jak się ktoś nazywa, niż samej zaps tać nazwisko – i tak było. Kiedy zetknęłam się z problematyką peramentów, uświadomiłam sobie, że ta zależność od pamięci da wskazuje na to, że nie mogę polegać na własnej. Zadałam bie pytanie: „Czy jesteś aż tak głupia, że musisz od kogoś czać mózg? Nie możesz nauczyć się sama?”
To pytanie uświadomiło mi, że nigdy nie podchodziłam po nie do zapamiętywania imion, i od tej chwili postanowiłam po cić się swojemu nowemu hobby. Towarzyscy sangwinicy n zadanie przekształcić w zabawę. Po pierwsze, zaczęłam przysłuchiwać się imionom i n skom ludzi. Ten krok może wykonać każdy, a bez niego is’ nikła nadzieja na zmianę. Trudno zapamiętuje się rzeczy, któ* się nie słucha. Kiedy zmusiłam swój umysł do koncentrowani na tym, co ludzie mówią, odkryłam, że każdy człowiek ma ‘ i lubi, jak się do niego zwracać właśnie po imieniu. Zawsze zdumiewa mnie i robi na mnie wrażenie, gdy ktoś ła uporać się z moim nazwiskiem i mówi Littauer, a nie robi z Littenouer, Littoner, Littaver, Littenhauser bądź Latouer. P nie i ja mogę uszczęśliwić wielu ludzi, gdy poradzę sobie z , miętaniem ich nazwisk. Oto znakomity bodziec dla towaizy go sangwinika: inni będą nas bardziej lubili. Czyż nie o to śnie chodzi? Kluczem do popularności jest pamiętanie, kim ludzie.
Po drugie, zaczęłam interesować się innymi. Przygląd; im z uwagą, gdy się przedstawiali, pytałam o ich życie, doj doznałam uczucia, że naprawdę się znamy. Odkąd przestrzec na siebie i zwróciłam wzrok ku innym, ludzie stali się bardziej interesujący.

Witam, mam na imię Adela, znajdujesz się na blogu poświęconym edukacji i rozwojowi. Bardzo serdecznie zapraszam Cię do lektury moich wpisów, mam nadzieję, że dowiesz się tutaj czegoś ciekawego 🙂