„Czyż to nie wspaniałe, jak ci wszyscy ludzie pomagali mojej żoneczce?”

Obaj pokiwali głowami, zabrali moje pakunki i poszliśmy do garażu. Kiedy przeszukiwaliśmy wszystkie siedem pięter, dołączyły do nas inne życzliwe dusze. Do czasu odnalezienia żółtego kabrioletu tak się zaprzyjaźniliśmy, że miałam ochotę założyć klub i zostać jego prezesem.
Śpieszyłam się do domu, aby opowiedzieć Fredowi wszystkie szczegóły mojej wspaniałej zabawy w chowanego w garażu. Po piętnastu minutach zakończyłam swoją opowieść mając nadzieję, że powie: „Czyż to nie wspaniałe, jak ci wszyscy ludzie pomagali mojej żoneczce?” Nic takiego jednak nie nastąpiło. Fred pokiwał głową z politowaniem i westchnął: „Tak mi wstyd, że poślubiłem kobietę na tyle głupią, że potrafiła zgubić samochód w siedmiopiętrowym garażu”. Wkrótce nauczyłam się zachowywać swoje historie dla tych, którzy docenią moje poczucie humoru.

Witam, mam na imię Adela, znajdujesz się na blogu poświęconym edukacji i rozwojowi. Bardzo serdecznie zapraszam Cię do lektury moich wpisów, mam nadzieję, że dowiesz się tutaj czegoś ciekawego 🙂