Jak i kiedy narzekać?

Narzekać dla narzekania, przy każdej okazji, potrafi każdy. Narzekać konstruktywnie, to znaczy zawsze wiedzieć, na co narzekać, jak narzekać i przy kim narzekać, potrafi tylko ten, kto narzekając chce sobie coś rzeczywiście załatwić. Decydując się na narzekanie, petent zaczyna od wyboru stosownego pretekstu. Podpowiada mu go najlepiej życie. Na przykład aktualny kierownik petenta ma zostać przeniesiony na wyższe stanowisko. Fakt ten natychmiast podpowiada petentowi treść narzekania: „Czujemy się z tego powodu ogromnie osamotnieni”. Nie rozczarowani — ponieważ byłoby to krytykanctwo, nie szczęśliwi — ponieważ brzmiałoby to dwuznacznie, wreszcie nie wyróżnieni — ponieważ mogłoby to być już poczytane jako chwalenie, ale właśnie osamotnieni. Dysponując pretekstem i treścią narzekania petent przystępuje z kolei do starannego wyboru stosownej sytuacji, w której będzie narzekać. Zarówno pretekst, jak i treść narzekania wskazują petentowi, że w tym wypadku stosowną sytuacją będzie obecność kierownika petenta i jego przełożonego. Słysząc narzekanie petenta, kierownik będzie zadowolony, że wreszcie przełożony na własne uszy usłyszał od kogoś, z załogi, jak niepotrzebnie długo marnował się na stanowisku kierownika ktoś, kto już dawno powinien był awansować, i to na pewno dużo więcei, niż awansował w rzeczywistości. Z kolei przełożony kierownika, słysząc narzekanie petenta, będzie zadowolony, że wreszcie będzie mógł postawić na stanowisku kierownika kogoś, kto w odróżnieniu od jego poprzednika wypełnianie obowiązków służbowych przedkładać będzie nad zażyłość z załogą.

Witam, mam na imię Adela, znajdujesz się na blogu poświęconym edukacji i rozwojowi. Bardzo serdecznie zapraszam Cię do lektury moich wpisów, mam nadzieję, że dowiesz się tutaj czegoś ciekawego 🙂