Jak próbować coś załatwić z szefem?

Próbę załatwienia czegokolwiek z szefem rozpoczyna petent od sekretarki szefa. W tym celu zaprzyjaźnia się on z woźną roznoszącą herbatę, która żyje w dobrej komitywie z kierowcą szefa. Za cenę ośmiu herbat dziennie przez co najmniej czternaście dni (a jeszcze lepiej kaw!) udaje się na ogół uzyskać obietnicę dobrego usposobienia kierowcy do sekretarki, dzięki czemu stworzony zostałby właściwy klimat dla zreferowania przez petenta sekretarce sprawy, którą chce załatwić z szefem. Jeśli misja woźnej się powiedzie, petent uzyskuje gotowość sekretarki do wysłuchania sprawy. Gotowość sekretarki, jeszcze przed zreferowaniem sprawy, petent pogłębia w okresie wiosenno-letnim kwiatami, zaś w okresie jesienno-zimowym czekoladkami. Sekretarka po wysłuchaniu petenta zareagować może natychmiast, bądź też ze zwłoką. Jeśli zareaguje natychmiast, oznacza to, że próba się nie powiodła. Jeśli zareaguje ze zwłoką, oznacza to, że próba trwa. W czasie zwłoki petent kontynuuje zamawianie u woźnej ośmiu herbat dziennie (a jeszcze lepiej kaw!), trzyma w ten  sposób stale rękę na pulsie sekretarki. Koniec okresu zwłoki sygnalizuje sekretarka, zawiadamiając petenta telefonicznie, że sprawę przedstawiła szefowi. Słysząc to petent nie zadaje sekretarce głupich pytań w rodzaju: „No i co szef powiedział?” albo jeszcze głupiej „I co, co załatwił?”, tylko z godnością oczekuje, co mu sekretarka sama dalej powie. Jeśli powie, oznacza to, że próba się nie powiodła, jeśli nie powie, oznacza to, że próba trwa. Na tym etapie petent nadal kontynuuje zamawianie u woźnej ośmiu herbat dziennie (a jeszcze lepiej kaw!), trzyma w ten sposób stale rękę na pulsie szefa. Jeśli wartość sprawy, którą petent nadał szefowi, nie przekracza 5000 zł, niepowodzenie próby ma on prawo stwierdzić w ciągu tygodnia. Jeśli przekracza 5000 zł w złotych — w ciągu roku. Jeśli przekracza 5000 zł w dewizach — w ciągu dziesięciu lat. Niepowodzenie jednej czy drugiej próby nie powinno zrażać petenta. Wprost przeciwnie: udoskonalając metodę, winien on wzbogacać stale asortyment, zamawiać u woźnej prócz kawy i herbaty kanapki przez nią robione, ciasto przez nią pieczone, a nawet czystą robociznę, tak aby nie odczuła ona dłuższych przerw w zamówieniach. Zdarzyć się bowiem zawsze może, że któregoś dnia jedna z prób, o której petent już nawet zapomniał, powiedzie się. Jeśli dotyczyć ona będzie już nieaktualnej sprawy, wcale nie oznacza to, że kiedyś nie może trafić się aktualna.

Witam, mam na imię Adela, znajdujesz się na blogu poświęconym edukacji i rozwojowi. Bardzo serdecznie zapraszam Cię do lektury moich wpisów, mam nadzieję, że dowiesz się tutaj czegoś ciekawego 🙂