Jak rozśmieszać szefa?

Poczucie humoru nie jest ani najważniejszą, ani też najbardziej pożądaną i docenianą przez przełożonych cechą szefa. Mając to na względzie, petent pragnący szefa rozśmieszyć, musi najpierw starannie rozważyć, czy sytuacja w pełni go do tego upoważnia, a dopiero potem podjąć trud rozśmieszania szefa. Przystępując do analizy sytuacji musi petent odpowiedzieć sobie najpierw na następujące pytania: Czy szef ma prawo dowcip petenta zrozumieć jako aluzję do wyglądu kwalifikacji, sposobu objęcia stanowiska, przyzwyczajeń, nałogów oraz sposobu bycia własnego lub któregoś z członków swojej najbliższej rodziny? Czy dowcip petenta nie może być zrozumiany przez niego jako aluzja do któregoś z jego kolegów szefów, równorzędnych lub nadrzędnych, z których szef, zgodnie z własnym najgłębszym przekonaniem, nie ma prawa się śmiać? Czy ewentualna obecność osób trzecich upoważnia szefa do śmiechu w ogóle? Czy stopień służbowy petenta jest dostatecznie wysoki, aby szef mógł na dowcip opowiedziany przez niego zareagować śmiechem?  Tylko wtedy, jeśli petent może na wszystkie te pytania dać sobie jednoznaczną odpowiedź, ma on prawo przystąpić do następnego etapu rozśmieszania szefa, czyli wyboru odpowiedniej dla szefa anegdoty.

Witam, mam na imię Adela, znajdujesz się na blogu poświęconym edukacji i rozwojowi. Bardzo serdecznie zapraszam Cię do lektury moich wpisów, mam nadzieję, że dowiesz się tutaj czegoś ciekawego 🙂