Jak się przez chwilę zastanowić?

Zastanawiając się, nieraz bez końca, nad sprawami, które petent traktuje jako w jego życiu decydujące, na co dzień, w przytłaczającej większości spraw działa on bez zastanowienia. Gdyby tak z góry można było przewidzieć, jaka sprawa w życiu jest, a jaka nie jest decydująca, praktyka taka nie budziłaby poważniejszych zastrzeżeń. Ponieważ jednak tak nie jest, petent zobowiązany jest w każdej, nawet najbardziej błahej sprawie pozwolić sobie na chwilę zastanowienia, jako że tylko w ten sposób zdolny jest on uchronić się przed nieobliczalnymi dla siebie następstwami. Aby wątpiących jeszcze petentów, którzy chwilę zastanowienia uważają za niedostępny dla siebie luksus, przekonać, że jest to coś nie tylko koniecznego, ale prostego w użyciu, przedstawiamy kilka, celowo najbłahszych, przykładów. I tak kupiwszy puszkę syropu pochodzenia zagranicznego i nie znając języka, w którym na puszce opisany został sposób rozcieńczenia go, petent zazwyczaj nie zastanawiając się: albo kupuje pięciokrotnie droższy od tej puszki syropu słownik danego języka i rozpoczyna — szukając słowo po słowie — przekład niezrozumiałego dla siebie tekstu albo sprawę oddaje do biura tłumaczy przysięgłych, przesyłając następnie rachunek za ekspertyzę do zrefundowania ministrowi handlu albo wypija ten syrop duszkiem, aby już po pół godzinie się zorientować, że ma on silne właściwości przeczyszczające.

Witam, mam na imię Adela, znajdujesz się na blogu poświęconym edukacji i rozwojowi. Bardzo serdecznie zapraszam Cię do lektury moich wpisów, mam nadzieję, że dowiesz się tutaj czegoś ciekawego 🙂