Jedyny w swoim rodzaju

Jedną z najbardziej zdumiewających cech perfekcyjnego melancholika jest przekonanie, że nie ma nikogo takiego, kto byłby do niego podobny. Zawsze jest w stanie udowodnić sobie , że ma rację, a cały świat jest w błędzie. Wie, że byłby szczęśliwy, gdyby tylko inni byli podobni do niego. Jedną z najbardziej zdumiewających korzyści, jakie odnieśliśmy prowadząc nasze seminaria, było przekonanie perfekcyjnych melancholików, że wcale nie są niezwykli. Inni myślą, wyglądają działają tak jak oni. Kiedy podzieliliśmy zebranych na grupy odpowiednio do wyników uzyskanych w profilu osobowości, perfekcyjni melancholicy przyjęli to niechętnie. Oni nie chcą „brać udzú łu w przedstawieniu”, a już w żadnym wypadku nie mają /amia» tracić czasu na relaks i zabawę! Gdy się jednak zebrali, wygląd ło to tak, jakby została podniesiona zasłona. Wszyscy równiutj przysunęli swoje krzesło do stołu; wszyscy byli starannie ubrali wszyscy trzymali w rękach długopisy; i wszyscy-spoglądali na sili bie podejrzliwie. Rozglądając się dokoła i analizując grupę, w mgnieniu oka u rżeli, że są podobni. Kiedy tak zgłębiali się nawzajem w mile niu, dostrzegli sens studiowania temperamentów. Niekie uśmiech towarzyszył rozpoznaniu oczywistej jedności grupy.
Jeden z uczestników tego spotkania powiedział mi, że ta chr la prawdy była punktem zwrotnym w jego życiu małżeński Przyszedł na nasze seminarium za namową swojej żony, towar, skiego sangwinika, która już dwukrotnie odchodziła od nie miała zamiar zrobić to po raz kolejny. Według niego właśnie była przyczyną wszystkich problemów. Zbyt lekko traktowała ‚ cie; przeciągnęła na swoją stronę dzieci, co nasuwa na myśl pr kupstwo; w ciągu dwudziestu ośmiu lat małżeństwa nie potra’ właściwie prowadzić domu. Żył samotnie w domu z ośmiorgi dzieci, zamykając się fizycznie, psychicznie i emocjonalni
zostawiając wszystko na jej głowie. Tego dnia w Phoenix dołączył do grupy perfekcyjnych me* cholików bez zamiaru nauczenia się czegokolwiek. Powiedział że był wstrząśnięty, widząc siedzące wokół swoje sobowtóry. „W tym momencie — powiedział — mogłem ujrzeć to, na moja żona patrzyła przez te wszystkie lata. W twarzach innych dzi dostrzegałem swoje odbicie. Ujrzałem głębię i powagę cel ale także poczucie wyższości i całkowity brak poczucia hum”; Tego wieczoru wróciłem do domu i przeprosiłem żonę za tof przez dwadzieścia osiem lat byłem jej sędzią o kamiennej tw Rozpłakała się i wyznała: «Nigdy nie myślałam, że będziesz zobaczyć siebie takim, jakim cię widzą inni ludzie. Dzięki B ’ Kiedy objąłem ją ramieniem i przytuliłem z takim c: i akceptacją, jakiej nigdy dotąd nie okazywałem, wiedziałem, że nasze małżeństwo zostało uzdrowione”. Jak wiele możemy się nauczyć, badając te cechy, które składają się na nasz temperament, i wyciągamy z tego wnioski!

Witam, mam na imię Adela, znajdujesz się na blogu poświęconym edukacji i rozwojowi. Bardzo serdecznie zapraszam Cię do lektury moich wpisów, mam nadzieję, że dowiesz się tutaj czegoś ciekawego 🙂