Kiedy sobie pozwalać i kiedy sobie nie pozwalać?

Większość petentów w swojej bezgranicznej naiwności wierzy, że kartka z wydrukowanymi godzinami urzędowania jest wystarczającą wskazówką, kiedy mogą, a kiedy nie mogą pozwolić sobie przedstawić referentom interesujące ich sprawy. Kiedy potem nie wpuszczeni, bądź wyproszeni z pokoju, lub też w najkorzystniejszych wypadkach załatwieni odmownie szukają przyczyn takiego obrotu sprawy, rzadko kiedy wpada im do głowy, że to właśnie, iż „pozwolili sobie” w niewłaściwej chwili, jest głównym źródłem ich niepowodzenia.
Aby chociaż częściowo uświadomić petentów, kiedy sobie mogą pozwalać, a kiedy sobie pozwalać nie mogą, przedstawiamy poniżej dwa zestawy sytuacji. Nie zwierzaj się człowiekowi darzonemu przez ciebie nachalstwem, że zawsze podziwiasz, jak to inni potrafią, tak od razu i bez ogródek dręczyć kogoś swoimi sprawami, tak jak gdyby tylko oni i ich sprawy istniały na świe- cie, ponieważ nie tylko potwierdzisz w ten sposób swoje nachalstwo, ale jeszcze na dodatek zdobędziesz opinię człowieka pozbawionego poczucia humoru. Nie wciągaj do akcji, jaką rozwijasz wobec darzonego przez ciebie nachalstwem, ani żony swojej, ani córki swojej, ani siostry żony swojej, ani koleżanki córki swojej, ponieważ łatwo mogą się one okazać jedyną korzyścią twego nachalstwa, tyle tylko, że nie dla ciebie, ale dla darzonego przez ciebie nachalstwem.

Witam, mam na imię Adela, znajdujesz się na blogu poświęconym edukacji i rozwojowi. Bardzo serdecznie zapraszam Cię do lektury moich wpisów, mam nadzieję, że dowiesz się tutaj czegoś ciekawego 🙂