Nie doradzaj, jeśli cię o to nie proszą

Energiczny choleryk odczuwa wewnętrzny przymus poprawiania błędów, uważa zatem, że każdy, kto ma jakiś problem, z wdzięcznością przyjmie jego radę. Czuje się predestynowany do udzielania pouczeń każdemu, kto potrzebuje pomocy, niezależnie od tego, czy jest o to proszony, czy nie. Nasz przyjaciel John zjeżdżał z góry samochodem. Przed nim jechała ciężarówka, która się „kolebała”, to znaczy przechylała się lekko na jedną stronę. Ciężarówka wyglądała na nową, więc John doszedł do wniosku, żeł kierowca kupił uszkodzony samochód i z radością przyjąłby jego radę. Zrównał się z ciężarówką machając mężczyźnie, żeby zatrzymał wóz. Kierowca spojrzał i chciał zignorować Johna, który zaczął natarczywie naciskać klakson, wskazując pobocze drogi. Wreszcie mężczyzna poddał się i zatrzymał samochód. John wyjaśnia zaintrygowanemu człowiekowi: „Twoja ciężarówka się kolebie” „Co robi?” „Kolebie się. To znaczy, że masz pogiętą ramę. Musiała upi podczas rozładunku. Powinienieś zwrócić ten wóz dealerowi. N! powinni handlować czymś takim!”
Udzieliwszy tych wskazówek pozostawił zdeprymowaneg mężczyznę przy jego ciężarówce. Odjechał zadowolony z tego, ż: okazał się tak bardzo pomocny. Nie każdy jednak z radością przyjmuje zbawienne rady energicznego choleryka.

Witam, mam na imię Adela, znajdujesz się na blogu poświęconym edukacji i rozwojowi. Bardzo serdecznie zapraszam Cię do lektury moich wpisów, mam nadzieję, że dowiesz się tutaj czegoś ciekawego 🙂