Pamięć do kolorów

Towarzyscy sangwinicy nie mają pa ci do imion, dat, miejsc i faktów, cechuje ich jednak zdumiewająca zdolność zapamiętywania barwnych szczegółów życia. M nie przypominać sobie treści wypowiedzi, ale pamiętają, że p mawiająca kobieta miała na sobie fioletową sukienkę z wizę- kiem pawia na przodzie i żółtym wschodzącym księżycem i gorsem. Nie przypominają sobie, czy byli w tym momencie w zgromadzeń czy w hallu, ale zaskoczą cię opisem wyglądu i prowadzącej chór, która zapomniała założyć halki i zajęła swoje miejsce w świetle reflektorów, wyraźnie odsłaniając ciało. Nigdy nie miałam pamięci do nazwisk, ale trzymają się i barwne skojarzenia związane na przykład z zajęciem, jakie wykonuje. Kiedy nasza córka Lauren miała kilkanaście lat i prowadzała do domu wielu rozmaitych kolegów, odkryłam mity sposób ich zapamiętywania łącząc ich imiona z jakąś i związaną z wykonywanym przez nich zawodem. Wszystko 3 się od Davida, który był właścicielem sklepu z rowerami f długie nazwisko z literą „z” gdzieś w środku. Do dzisiejsz nie potrafię go wymówić, więc nazwałam go „David R odróżniając go w ten sposób od „Davida Fotografa”, maj właśnie zawód. „Dee Samolot” był pilotem i możecie . ślić, że „Don Odrzutowiec” także. „Bobbie Woda” pracowanie wodociągowej, „Ron Pożyczka” – w banku, a „Jeff Bezrobotny” nie pracował wcale. Mężem Lauren został „Randy Moneta”, numizmatyk, i teraz ma ona na własność trochę drobnych.

Witam, mam na imię Adela, znajdujesz się na blogu poświęconym edukacji i rozwojowi. Bardzo serdecznie zapraszam Cię do lektury moich wpisów, mam nadzieję, że dowiesz się tutaj czegoś ciekawego 🙂