Petent nie zabiera głósu, twierdząc, że nie zabiera.

Na początku petent oświadcza, że powaga tematu nie pozwala mu milczeć, w związku z czym chciałby przynajmniej pokrótce uzasadnić, dlaczego nie zabiera głosu w omawianej sprawie. W dalszym ciągu wypowiedzi petent wyznaje, że będzie mówił z całą szczerością, a to z tego powodu, że inaczej mówić po prostu nie potrafi. Wyznawszy to wszystko, petent stwierdza kategorycznie, że zupy już od lat nie jada, że wyrzeczenie się zup kosztowało go przed laty wiele, niemniej kiedy dziś z perspektywy lat patrzy na okres przebyty od momentu skończenia z zupami, to nawet patrząc najbardziej samokrytycznie, nie ma się czego wstydzić. Na początku petent oświadcza, że gdyby tylko o niego chodziło, to cóż •— jeden włos mniej, jeden włos więcej — sprawa nie warta by była zachodu. Ale przecież nie tylko o nie- j-csa I JM go chodzi, sprawa jest dużo szersza, — j IJ, jako że w tym talerzu, gdyby tak dobrze pomieszać, niejeden by się włos znalazł. Czy tylko w tym jednym talerzu? Zawiesiwszy głos petent robi krótką pauzę, po czym przechodzi do drugiej części wypowiedzi, w której stwierdza, że pytanie jest oczywiście retoryczne, a więc takie, na które się nie odpowiada. Niemniej skoro już sprawa została postawiona, nie mógł petent nie zabrać głosu, a zabierając głos nie postawić tego pytania.

Witam, mam na imię Adela, znajdujesz się na blogu poświęconym edukacji i rozwojowi. Bardzo serdecznie zapraszam Cię do lektury moich wpisów, mam nadzieję, że dowiesz się tutaj czegoś ciekawego 🙂