Rób sobie notatki

Towarzyski sangwinik ma doskonałą pamięć do kolorów i zupełnie nieistotnych szczegółów, ale prawie wcale nie pamięta nazwisk, imion, dat i miejsc. Nietrudno zrozumieć taki właśnie podział, gdy wiemy, iż z racji temperamentu towarzyskiego sangwinika daleko bardziej interesują żywi ludzie niż statystyka i woli barwną fikcję od chłodnych faktów. Perfekcyjny melancholik przywiązuje ogromną wagę do szczegółów i pamięta to, co jest w życiu najważniejsze, a więc gdybyśmy chcieli skupić same zalety, dobrze byłoby zawsze łączyć tę dwójkę: perfekcyjnego melancholi- ka, aby korygował błędy, i towarzyskiego sangwinika, by czynił życie ciekawszym. Fred ma fantastyczną zdolność zapamiętywania nazwisk, ale pomaga sobie zapisując je na małych karteczkach, wraz z jakąś ogólną informacją o danej osobie. Kiedy mieszkaliśmy w Connecticut, mieliśmy pastora, towarzyskiego sangwinika, który nie potrafił odróżnić jednego parafianina od drugiego. Fred pomagał mu stojąc tuż obok niego przy drzwiach w każdą niedzielę rano i cichutko przedstawiał mu każdą mniej znaną osobę, zanim zdążyła podejść blisko. „Ta kobieta w różowej sukience to Walda Worry. Ma sześcioro dzieci, a jej mąż leży w szpitalu na kręgosłup”. „Waldo, uroczo wyglądasz w różowym kolorze! Jak się mają te śliczne, małe dzieci? A co tam z kręgosłupem twojego biednego męża?” Fred dostarczał faktów; Don zajmował się dekoracją. Kiedy wyjechaliśmy z Connecticut, pamięć Dona nagle uległa pogorszeniu, a ludzie zastanawiali się, dlaczego jego wspaniała troska o ludzi zmieniła się w desperackie próby przypominania sobie imion. Pewnego dnia zapytał jakąś kobietę, jak się miewa jej mąż, podczas gdy zaledwie dwa dni temu usługiwał na pogrzebie biedaka. Mamy przyjaciela imieniem Tommy, towarzyskiego sangwinika, który, jak na ironię, prowadzi wykłady na temat pamięci. Wspaniałe wykłada zasady funkcjonowania pamięci i to rzeczywiście pomaga ludziom, ale jem« nie przynosi żadnego pożytku w codziennym życiu. Pewnego dnia wstąpiłam do niego przechodząc obok i zastałam go przetrząsającego garaż w poszukiwaniu dwóch notatników, które były mu potrzebne do wieczornego wykładu. Zapomniał, gdzie je położył. Ponieważ towarzyscy sangwinicy mają tak słabą pamięć, muszą robić sobie listę spraw do załatwienia i trzymać ją w takim miejscu, gdzie się nie zgubi. Powinni notować nazwiska i imiona ludzi i przypominać je sobie, zanim ponownie znajdą się w ich towarzystwie. Przed telefonami w interesach muszą się upewnić, że mają przed sobą zapisane wszystkie istotne informacje. Nawet wspaniały umysł sprawia wrażenie tępego, kiedy rozpaczliwie szuka informacji, którymi powinien dysponować.

Witam, mam na imię Adela, znajdujesz się na blogu poświęconym edukacji i rozwojowi. Bardzo serdecznie zapraszam Cię do lektury moich wpisów, mam nadzieję, że dowiesz się tutaj czegoś ciekawego 🙂