ROBOCIZNA

jako sposób wzruszenia szefa przez podwładnego wystąpić może w następujących postaciach: nauka prowadzenia samochodu, jeśli tylko podwładny nie uczy na własnym samochodzie, sposób wzruszenia nie związany z żadnymi kosztami. Wadą tego sposobu jest jednak jego niepewność: jeśli bowiem szef nie wykazuje i w tej dziedzinie żadnych zdolności, oczekiwane przez podwładnego wzruszenie krystalizuje się w postaci irytacji  przechowanie w czasie wakacji żywego inwentarza domowego szefa, do którego zaliczamy: psa, kotaf papużki, rybki. Sposób wzruszenia pewny, tym pewniejszy, im dłuższy jest okres przechowania. Wadą tego sposobu jest jednak jego kosztowność. Remont mieszkania, odkupienie zniszczonej garderoby, wreszcie samego żywego inwentarza danego na przechowanie, co zwłaszcza w wypadku rzadkich ras psów, kotów, papużek lub rybek kalkuluje się bardzo wysoko, mogą w sumie złożyć się na koszty nieproporcjonalnie wielkie do siły wzruszenia szefa zabranie na wakacje dzieci szefa daje mu okazję do głębokiego wruszenia, tym głębszego, im dzieci bardziej są nieznośne. Sposób bardziej uciążliwy niż kosztowny, zwłaszcza jeśli dzieci są już nieco wyrośnięte. Wszelkie rozmowy wakacyjne zarówno o nich, jak o ich ojcu podwładny musi chcąc nie chcąc wyeliminować odwiezienie na wakacje szefa pojazdem podwładnego budzi jego wzruszenie, ale tylko w pierwszej chwi Jeśli bowiem samochód podwładnego jest tak dobry, że podróż przebiega znakomicie, wzruszenie nieuchronnie przeradza się z zazdrość: „Takim to się powodzi”. Natomiast jeśli samochód podwładnego jest tak kiepski, że co chwilę podróż przerywana jest drobnymi naprawami, wzruszenie nieuchronnie przeradza się w zniecierpliwienie: „Nie trzeba było szukać durniczek, tylko normalnie pojechać pociągiem”.

Witam, mam na imię Adela, znajdujesz się na blogu poświęconym edukacji i rozwojowi. Bardzo serdecznie zapraszam Cię do lektury moich wpisów, mam nadzieję, że dowiesz się tutaj czegoś ciekawego 🙂